Byłam wczoraj wieczorem na Avatarze w warszawskim IMAX. I muszę powiedzieć, że nie do końca zgadzam się z opiniami moich znajomych, że ten film to przede wszystkim efekty specjalne. Owszem te są niesamowite i na pewno żaden film, który do tej pory powstał nie może mu się, w tej materii, równać ale dla mnie ten film to nie tylko efekty. To obraz ludzkiej natury. Bardzo wyraźnie i wprost pokazuje nam jacy są ludzie. Że dla władzy i pieniędzy jesteśmy wstanie zniszczyć wszystko. Wszystko co piękne, co nasze a zwłaszcza to, co do nas nie należy. Czujemy się panami świata, i niszczymy go. A jak brakuje nam przestrzeni wchodzimy z buciorami w życie innych i sięgamy po wszystko jak po swoje.
Pocieszające jest to, że jesteśmy również zdolni do miłości i szlachetności. Inaczej już dawno cywilizacja, z której tak jesteśmy dumni, przestała by istnieć.
A wracając do samej wizualizacji i efektów. Pięknie! Prawdziwa uczta dla oka.
This entry was posted
on wtorek, lutego 02, 2010
and is filed under
Kino
.
You can leave a response
and follow any responses to this entry through the
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
.

hej izobell, widzę, że Avatar Cię trzyma mocno, bo coś odpłynęłaś, tęsknimy!
Izobellku pisz, pisz, bo zaglądam na "Różne Różności" a tu cisza.